Pociąg do historii - portal historyczny miasta Marki

facebook.com instagram.com twitter.com youtube.com

Walki o Strugę - 2 sierpnia 1944

metryczka wpisu
fb.com:
opub.:2019-07-30, 07:56
data powiązana:1944-08-02
tagi:II Wojna Światowa
Dokumenty
Albin Furczak "Alf" | Roman Grabowski
AK Rejon II Celków - Marki
Struga

Waffen-SS i Wehrmacht

Rankiem 2 sierpnia II Batalion Pułku Pancernego operował w dwóch grupach - pod Zielonką i Strugą siłami 8. oraz 6. Kompanii (30 czołgów) - oraz na warszawskiej Woli - silami 21 -22 czołgów z 5. oraz.7. Kompanii Pancernej. Dodatkowo pluton wydzielony pięciu czołgów z 6. Kompanii oraz sześć czołgów przeciwlotniczych służyły jako osłona stanowiska dowodzenia XXXIX Korpusu Pancernego na Pradze. Wybuch powstania warszawskiego gwałtownie zdezorganizował koncentrację tak pułku, jak też innych sił dywizji "„Hermann Göring”".
Walki na froncie z tego dnia opisano w dzienniku batalionu dość lakonicznie:

8. Kompania pozostawała w dniu 2.8.1944 r. w ramach Grupy Bojowej Sandrocka w celu ubezpieczenia Strugi. Przeciwuderzenia Rosjan, prowadzone przy użyciu czołgów i piechoty, zostały odrzucone

Armia Czerwona

Meldunek sztabu 2. Armii Pancernej 1944-08-02, godzina. 12.30

1. Przeciwnik w pierwszej połowie dnia na odcinku Czarna Struga, Osów, Żurawka oddziałami dywizji pancernej SS „Totenkopf”, dywizji pancernej „Herman Goering”, 19 Dywizji Pancernej i 73 Dywizji Piechoty – nie podejmował aktywnych działań, bronił poprzednich rubieży, przeciwdziałał działaniom oddziałów 8 Gwardyjskiego Korpusu Pancernego na kierunku Leśniakowizna.
Z rubieży Pustelnik i Stanisławów oddziały 5 Dywizji Pancernej SS „Wiking” próbowały przebić się do Warszawy.
2. 2 Armia Pancerna broni zajmowanych pozycji, częścią sił 8 Gwardyjskiego Korpusu Pancernego naciera w kierunku Leśniakowizna.

Meldunek sztabu 2. Armii Pancernej 1944-08-02, godzina. 13.00

1. Informacja o stratach własnych za okres 20.7.44 do 31.7.44
2. Straty zadane przeciwnikowi za okres 20.7.44 do 31.7.44
3. Trofea zdobyte w tym okresie
W pełni rozbite 26, 213, 312 dywizje piechoty i częściowo 73 Dywizja Piechoty, w tym wzięty do niewoli dowódca 73 Dywizji Piechoty generał-lejtnant Franek ze swoim sztabem
4. Spis trofeów zdanych odpowiednim organom

Meldunek sztabu 2. Armii Pancernej 1944-08-02, godzina. 19.00

1. Przeciwnik w drugiej połowie dnia atakował nasze oddziały w kierunku na Radzymin, Czarna Struga, Maciołki. Ataki odbite z wielkimi dla niego stratami.
2. Odziały 2 AP [Armii Pancernej] utrzymują wcześniejsze pozycje.

Meldunek sztabu 2. Armii Pancernej 1944-08-02, godzina. 19.30

Przeciwnik siłami jednego pułku piechoty z 30 – 35 czołgami w drugiej połowie dnia niejednokrotnie atakował nasze oddziały w kierunku Radzymin, Struga, Maciołki. Ataki odbite z dużymi stratami przeciwnika.

Meldunek sztabu 2. Armii Pancernej 1944-08-02, godzina. 22.00

3 Korpus Pancerny broni Radzymin, Struga, Maciołki, Wołomin, Kraszew Stary

Armia Krajowa
Roman Grabowski ps. „Dziadek”

2 sierpnia rano został wysłany patrol do Strugi z zadaniem dostarczenia odzieży , umundurowania i żywności z rozbitych magazynów niemieckich w Zakładzie Wychowawczym w Strudze i szkole w Pustelniku.
Natomiast cała kompania po wysłaniu ubezpieczenia przedniego pomaszerowała na Kobyłkę. Z kompania wyruszyły również 2 czołgi radzieckie. Po zajęciu Kobyłki oddziały zatrzymały się na postój w szkole . Na wylotach z osiedla wystawiono ubezpieczenia, a w kierunku do Zielonki wysłano silny oddział rozpoznawczy.
W szkole w Kobyłce odbyła się pod dowództwem mjr H. Okińczyca narada bojowa dowódców II Rejonu , w której udział wzięli : dowódca I kompani por. Albin Furczok wraz z dowódcami plutonów ppor. Stanisławem Dąbrowskim ps. „ Wiktor” , sierż. Janem Janczakiem ps. „Sosna”, ppor. Zygmuntem Nazarczenko ps. „Zbyszek”, dowódca kompanii w Kobyłce oraz niektórzy oficerowie sztabowi Rejonu.
Na naradzie dokonano oceny sytuacji bojowej i ustalono plan dalszych działań.
Na podstawie doświadczeń bojowych kompanii osiowej oraz meldunków z Zielonki i Rembertowa wynikało, że potężne siły pancerne Niemców zamykają w kotle od południa i zachodu od Rembertowa , Zielonki, Pustelnika, Legionowa, Zegrza a dalej także od północy od Radzymina , a nawet Wyszkowa korpus czołgów radzieckich, a wraz z nim i nasze oddziały powstańcze.
Zdaniem większości uczestników narady zadaniem walczących oddziałów powinno być jak dotąd współdziałanie z czołgami radzieckimi i stosunkowo szybki przedzieranie się na północny – wschód, wsiąknięcie w lasy i po przebiciu się przez front włączyć się do oddziałów polskich nacierających od wschodu. Plan ten został przyjęty , a dowództwo nad całością oddziałów powstańczych objął mjr Henryk Okińczyc ps. „Bill”.
Z kierunku Zielonki wrócił patrol z jednym rannym i zameldował o siłach niemieckich zgromadzonych w Zielonce . Wiadomość ta potwierdziła ocenę sytuacji podjętą na naradzie. Po skromnym posiłku obiadowym zarządzono zbiórkę oddziałów i wraz z towarzyszącymi 2 czołgami radzieckimi wymaszerowano z Kobyłki w Kierunku Wołomina.
Na przedmieściach Wołomina znajdujących się na zachód od torów kolejowych oraz w pobliskich wioskach słychać było walkę z nacierającymi czołgami niemieckimi. Unosiły się dymy , słychać było strzały czołgów. Oddziały nasze po wymianie ognia na ulicach Wołomina ze zmotoryzowanymi patrolami sił niemieckich ostrzeliwując się przeszły przez miasto kierując się na północny – wschód.
Po1,5 godziny marszu minęła nas kolumna kilkunastu czołgów radzieckich wycofujących się z Wołomina. Dowódca czołgów mijając nas wydał polecenie , by oddziały nasze rozwinęły się i opóźniały pościg niemiecki przez ostrzeliwanie zwiadu przedniego nieprzyjaciela i zmotoryzowanych patroli niemieckich.
Ze względu na lekkie uzbrojenie oddziału w automaty , karabiny i pistolety i jedynie 4 ręczne karabiny maszynowe oraz brak jakiejkolwiek broni przeciwpancernej wiedzieliśmy , że rozwinięcie oddziałów i zorganizowanie w krótkim czasie linii obronnej przeciw czołgom niemieckim jest rzeczą niewykonalną.
Jednakże dla opóźnienia natarcia nieprzyjacielskiego , przed wejściem do wsi Grabie Stare na terenie podwyższonym w bok od drogi ustawiliśmy 2 karabiny maszynowe. Pozostawiliśmy jeden pluton z zadaniem ostrzeliwania ukazujących się na drodze z Wołomina pojazdów Niemieckich. Po dwóch godzinach pluton wycofał się i połączył się z nami.
Minęliśmy wieś Grabie Stare i skręciliśmy na wschód w kierunku widocznych na horyzoncie obszarów leśnych. Padał deszcz i szybko zapadał wieczór. Dotarliśmy do młodych zagajników, gdzie stały radzieckie czołgi, które przed paru godzinami minęły nas po oderwaniu się od nieprzyjaciela. Okazało się , że została zorganizowana nowa zasadzka na czołgi niemieckie , jednakże w jej powodzenie nie bardzo wierzyliśmy wiedząc , że wyczerpuje się paliwo i amunicja w czołgach radzieckich.
Po uzyskaniu odzewu , że idą partyzanci , posterunki ubezpieczające radzieckie czołgi przepuściły nas. Przeszliśmy jeszcze kilka kilometrów i zatrzymaliśmy się przed wsią. Wysłany patrol wrócił z wiadomością , że we wsi nie ma Niemców. Zmęczeni , głodni przemoknięci żołnierze po rozmieszczeniu w stodołach zasypiali na słomie snem kamiennym.
Z kierunku północnego z Wyszkowa w kierunku Radzymina nadciągała niemiecka 19 dywizja pancerna. Oddziały tej dywizji w dniach 31 lipca i 1 sierpnia znalazły się w rejonie Radzymina zamykając od północy kocioł pancerny wokół radzieckiego 3 korpusu. Dnia 1 sierpnia po nawiązaniu kontaktu w okolicach Radzymina z czołgami radzieckimi Niemcy rozpoczęli natarcie drogami w kierunku na Wołomin poprzez długie wioski ciągnące się wzdłuż dróg na północ od Wołomina. W wioskach tych niejednokrotnie rozgorzały zaciekłe bitwy pancerne między wycofującymi się czołgami radzieckimi , które w gęsto zabudowanych i wysadzanych drzewami wioskach wciągały w zasadzkę nacierające kolumny czołgów niemieckich. Skutki tych walk pancernych widzieliśmy po kilku dniach wracając indywidualnie do domów po rozwiązaniu oddziału. W jednej z takich wsi na zachód od toru kolejowego Wołomin – Tłuszcz, prawdopodobnie Dobczyn lub Zagościniec natknęliśmy się na kilkanaście zniszczonych czołgów niemieckich , które zaskoczone próbowały zjechać z ciasnej drogi wiejskiej przed frontowym ogniem czołgów radzieckich. Kilka z czołgów niemieckich zostało trafionych , gdy w popłochu zwalały zręby ścian chat przydrożnych, inne przy wywróconych topolach , którymi gęsto była wysłana droga. Na przedzie przed wsią , stał na drodze wrak samochodu opancerzonego , w którym z daleka bielił; się szkielet spalonego kierowcy oparty o resztki kierownicy.

Antoni Widomski

Źródła:
Albin Furczak ps. "Alf", W pancernym kotle, Stolica Nr 36 (1955) 8 września 1985 r., Warszawa
Roman Grabowski ps. „Dziadek”, Walki powstańcze II Rejonu "Celków" w Markach VII Obwodu AK "Obroża", maszynopis, Marki 2002
Norbert Bączyk, Czołgi Hermanna Göringa pod Warszawą, Technika wojskowa. Historia. Numer specjalny 5/2017, Division Hermann Göring pod Warszawą
Centralne Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej

ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Marki, Warszawa