Pociąg do historii - portal historyczny miasta Marki

facebook.com instagram.com twitter.com youtube.com

Przemysł a filantropia - Pustelnik - 1909

metryczka wpisu
fb.com:
opub.:2018-12-12, 22:18
data powiązana:1909-08-05
tagi:Pod zaborami
Dokumenty
Zakłady Ceramiczne "Pustelnik"
Pustelnik

Towarzystwo Akcyjne "Pustelnik" nagrodzono srebrnym medalem na wystawie Przemysłu i Rolnictwa w Częstochowie w 1909 roku. Wystawa ta była największą wystawą na ziemiach polskich przed I wojną światową. Otwarcie nastąpiło w dniu 5 sierpnia. Zakończenie przedsięwzięcia miało miejsce w dniu 3 października 1909 roku. Wystawę Przemysłu i Rolnictwa zwiedziło według różnych szacunków od 500 do 750 tys. osób. Było ponad 660 wystawców, w tym firmy amerykańskie, francuskie, belgijskie, czeskie, szwajcarskie, angielskie, a nawet brazylijskie.

W albumie z wystawy zamieszczono ciekawą notatkę o firmie i jej zasłudze dla oświaty w Pustelniku. Poniżej cała jej treść, która sprawia wrażenie notatki sponsorowanej .

"Przemysł a filantropia. Notatka z wycieczki zamiejskiej.

Pociąg kolejki mareckiej zatrzymał się na przystanku Pustelnik. Z okien wagonu roztacza się widok na grupę budowli, w pośrodku których strzela kłębami dymu wysoki komin fabryczny.
– Cegielnia? – zapytuję podróżnego, który na tejże stacyi siadł do wagonu.
– Nie, panie – słyszę uprzejmą informacyę, – te zabudowania należą do Towarzystwa akcyjnego fabryki parowej dachówek żłobionych patentowanych „Pustelnik”. Została założona w roku 1892 przez grono obywateli ziemskich, celem wyrabiania dachówek systemu szwajcarskiego, które szybko zyskały uznanie wszystkich pragnących mieć najpraktyczniejsze pokrycie dachów.
Fabryka „Pustelnik”, w miarę coraz większego rozwoju, w roku 1900 przeszła na własność Towarzystwa akcyjnego z kapitałem zakładowym 700,000 rubli.
Zastosowano w niej wszelkie najnowsze wynalazki i maszyny. Dziś konkuruje z dachówkami zagranicznemi, a jego wyroby zostały odznaczone najwyższemi nagrodami na wystawach przemysłowo rolniczych w Lublinie, Berdyczowie, Wilnie, Petersburgu, a ostatnio na wystawie częstochowskiej.
Jeżeli pana interesują szczegóły, zarząd i kantor fabryki w Warszawie, przy ul. Kopernika 11, nadeśle mu bezpłatnie cennik ilustrowany.
– Gustowny kiosk „Pustelnika” i gablotę w pawilonie głównym – wtrącam – widziałem na wystawie. Przytem mówiono mi, że fabryka bezinteresownie pokryła Dom Przemysłu Ludowego na wystawie.
Mój towarzysz potwierdził ruchem głowy.
– Mieszkam w tych stronach – ciągnął – i jestem dokładnie wtajemniczony w osnowy działalności nie tylko przemysłowej, lecz i społecznej zarządu „Pustelnika”. Bo, uważa pan, w czasach dzisiejszych, nacechowanych pewną niechęcią pracowników do kapitalizmu w ogóle, niełatwą jest rzeczą umieć sobie zaskarbić prawdziwą przychylność sfer robotniczych.
Należy podkreślić także, iż zarząd fabryki, o której mowa, z panem Janem Ulanickim, jako dyrektorem zarządającym, w epoce krytycznej, jak obecna, umiał nader szczęśliwie połączyć względy produkcyi intensywnej z dbałością o kulturalną korzyść rzeszy robotniczej.
Mam tu na myśli wzorowo urządzoną szkołę dla dziatwy pracowników „Pustelnika”, a wiemy, niestety, w jak strasznem zaniedbaniu znajdują się latorośle większej części rodzin, pracujących w okolicach podmiejskich.
– Jest tu zatem szkoła?
– Tak. Zarząd stworzył ją własnym kosztem przed trzema laty niespełna, pierwotnie jako ochronkę. W czasie nieobecności rodziców, zajętych pracą poza domem, dziatwa robotnicza w szkole, oddanej pod opiekę specyalistek, korzysta z opieki niemal macierzyńskiej. W zakładzie tym znajduje wszystko, co sprzyja jej rozwojowi umysłowemu i fzycznemu. Ów tłum maleństw, wychowywany na „porządnych ludzi”, w przyszłości wyrośnie na pożytek społeczeństwa.
Program, ściśle stosowany do wymagań pedagogii, atmosfera rodzinna, rozrywki i obchody świąteczne tworzą całość, doskonale przystosowaną do istotnych potrzeb dziatwy tej sfery.
Więc nie dziw, iż ogół pracowników „Pustelnika” żywi szczerą wdzięczność dla hojnych ofarodawców, ożywionych chęcią przyczynienia się do dobra społecznego.
Mój wymowny nieznajomy wysiadł na następnej stacyi.
– Szczęść, Boże, dobrym zamiarom! – pomyślałem.
Przygodny."

Stulecie Wystawy Przemysłu i Rolnictwa w Częstochowie 1909, Muzeum Częstochowski, 2009, 

ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Marki, Warszawa